W domu Ojca mego jest mieszkań wiele

fot. wikimedia.org

Sara, żona Abrahama, nie dowierzała Bogu, słysząc obietnicę otrzymania syna. Dlatego Bóg zapytał Abrahama, dlaczego Sara zastanawia się, czy naprawdę w swojej starości będzie mogła rodzić. Przecież dla Pana nie ma nic niemożliwego. Czyżby Sara nie dowierzała, że Bóg jest w stanie dać jej tak wielkie szczęście? Z pewnością obietnica potomstwa jest wielkim darem Boga. Jednak spośród tak licznych darów, jakie otrzymujemy od Boga, największym z nich jest obietnica zbawienia, która stanie się udziałem tych, którzy będą żyli Jego miłością.

Rzeczywistość nieba

Abyśmy się zachwycili i uradowali obietnicą nieba, pochylmy się nad jego pięknem i wejdźmy myślami w jego rzeczywistość. Pomogą nam w tym święci, którym Pan dał w pewnym stopniu poznać to szczególne miejsce. Czytając ich teksty, dowiadujemy się, że to miejsce opromienia Boża chwała i ożywia nieskończona słodycz Jego Serca, tak że wszystko tam lśni najczystszym i zawsze świeżym blaskiem. Ci, którzy tam mieszkają, są szczęśliwi. Nie odczuwają żadnej niewygody, nigdy nie chorują, cieszą się wieczną młodością. Są nasyceni potokami Boskich rozkoszy, gdy przejęci podziwem i radością oglądają majestat Boga. W nadmiarze radości wielbią i wychwalają Jego przymioty godne najwyższej miłości. Widzą całą wspaniałość Jego wiecznego królestwa i niezmiernego bogactwa. Na widok tylu tak wielkich wspaniałości płoną miłością do Boga, a odpoczywając przy Jego Sercu, doświadczają całym sercem, jak dobrze jest kochać Boga i trwać w Jego miłości. Święta Faustyna opisała w swoim dzienniczku duchowym, że widziała, jak wszystkie stworzenia przepełnione szczęściem nieustannie oddają chwałę Bogu. Znajdując się w niebie, dotykają głębi Bożej i kontemplują wewnętrzne życie Boga Ojca, Syna i Ducha Świętego, którego jednak nigdy do końca nie pojmą. To wszystko jest tylko słabym wyrazem tej niewyrażalnej rzeczywistości. Niebo to miejsce tak wyjątkowe, że nie da się go wyrazić ludzkim językiem. Dlatego św. Paweł powiedział: „Ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani serce człowieka nie zdołało pojąć, jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują” (1 Kor 2,9).

Bóg dał poznać św. Faustynie, że jedyna rzecz, która ma w Jego oczach nieskończoną wartość, to – jak pisze święta – „miłość Boża, miłość, miłość i jeszcze raz miłość” (Dz. 990).

Miłość, miłość i jeszcze raz miłość

Miłość do Boga i bliźniego jest bardzo istotna, ponieważ ze świata, w którym obecnie żyjemy, nic się nie przedostanie do nieba za wyjątkiem miłości. Pięknie obrazuje to przykład słońca. Wszystko, co ostatecznie zbliży się do niego, zostanie unicestwione, za wyjątkiem ognia. Ogień przetrwa, a nawet złączy się ze słońcem. Tak samo wszystko zostanie unicestwione przed majestatem Boga, który jest miłością, za wyjątkiem miłości, która złączy się z Nim na całą wieczność. Dlatego Bóg dał poznać św. Faustynie, że jedyna rzecz, która ma w Jego oczach nieskończoną wartość, to – jak pisze święta – „miłość Boża, miłość, miłość i jeszcze raz miłość” (Dz. 990). Stąd ludzie prawdziwie kochani przez drugiego człowieka i odwzajemniający tę miłość już tutaj na ziemi doznają namiastki nieba, gdzie szczęście i spełnienie staje się ich udziałem. Dobrze jest mieć także tę świadomość, że im człowiek ma w sobie więcej miłości do Boga i bliźniego, tym bardziej jest zjednoczony z Bogiem tu na ziemi, a w konsekwencji tym bardziej będzie z Nim zjednoczony w wieczności. Można to porównać do dwóch stojących obok siebie szklanek napełnionych wodą. Wyobraźmy sobie, że jedna z nich jest mała, a druga wielka, ale każda jest pełna. Mimo że obydwie szklanki są różne, łączy je to, że żadna z nich nie potrafi pomieścić już więcej wody. Tak samo dobry Bóg daje w niebie każdej duszy tyle chwały, ile ta jest w stanie unieść. Dlatego ostatni nie będzie miał czego zazdrościć pierwszemu, gdyż będzie odczuwał pełnię szczęścia. Starajmy się zatem o wieczność, bądźmy wierni Bogu, módlmy się do Niego, czyńmy dobro i postępujmy w życiu tak, jak On chce.

W domu Ojca

Gdy Pan daje obietnicę, na pewno jej dotrzyma. „Wreszcie Pan okazał Sarze łaskawość, jak to obiecał, i uczynił jej to, co zapowiedział” (Rdz 21,1). Sara w późnym wieku urodziła Abrahamowi syna, i to w tym czasie, jaki wyznaczył Bóg. Jezus nam obiecał: „Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie! W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce” (J 14,1-2). W niebie zobaczymy, jak piękna jest obecność Boża, jak wielka jest Jego chwała, jak cudowne jest uczestniczenie w chórach anielskich, przebywanie ze świętymi, oglądanie i miłowanie Maryi, Królowej nieba. Zobaczymy, jak przyjemne jest to mieszkanie, za które nie musimy nawet zapłacić. Zapłacił za nie Jezus swoją męką. Od nas oczekuje tylko jednego – miłości.

fot. wikimedia.org

Pogodzić się ze stratą

Pogodzić się ze stratą

Słysząc słowo „żałoba”, myślimy najczęściej o czasie następującym po śmierci bliskiej nam osoby. Opłakujemy jej odejście, uczymy się żyć na nowo bez niej. Towarzyszą nam wtedy różne uczucia: smutek, niedowierzanie w prawdziwość tej sytuacji, gniew.

Pieśń dziękczynienia

Pieśń dziękczynienia

Pan Bóg jest samą dobrocią i pragnie szczęścia wszystkich swoich dzieci, dlatego obsypuje nas w życiu licznymi dobrodziejstwami. Nasz Bóg jest wszechmogący i nie ma dla Niego rzeczy niemożliwych. Z tego względu podoba Mu się, gdy prosimy Go o wielkie dary, po otrzymaniu których stajemy w zachwycie wobec Jego miłości.