Noe – nagi i upojony

fot. wikimedia.org

Burzliwe były początki biblijnego świata. Oto człowiek, który miał się stać zwieńczeniem dzieła stworzenia, okazał się przyczyną zepsucia idealnego świata stworzonego przez Boga: grzech Adama i Ewy, bratobójstwo dokonane przez Kaina na Ablu. Jednak i z tym uporał się Stwórca. I gdy wydawało się, że wszystko zmierza do happy endu (chciałoby się powiedzieć: „i żyli długo i szczęśliwie”), dowiadujemy się od autora biblijnego, że wraz ze wzrostem liczby ludzi na ziemi, niestety, mnożyły się też różnego rodzaju nieprawości, które bardzo zasmucały Boga. Widząc ludzką niegodziwość oraz złe usposobienie człowieka, Bóg pożałował, że go stworzył, i postanowił zniszczyć ziemię wraz ze wszystkimi stworzeniami, z wyjątkiem jednego człowieka imieniem Noe, gdyż „tylko Noego Pan darzył życzliwością” (Rdz 6,8).

Oczyszczający ze zła potop

Historia Noego została opisana w Księdze Rodzaju. Był on synem Lameka i dziewiątym w kolejności pokoleniem od Adama – pierwszego człowieka. Imię Noe z hebrajskiego znaczy „odpoczynek, pocieszenie”. Miał on trzech synów: Sema, Chama i Jafeta. To jego, człowieka prawego i nieskazitelnego, Bóg wybrał na tego, który miał się stać zaczynem nowej ludzkości. To przecież od Noego i jego synów „zaludniła się cała ziemia” (9,19). Bóg, widząc, jak ludzie schodzą na drogę zła i nieprawości, postanowił ich ukarać. Wyjątkiem był Noe i jego najbliższa rodzina, jedyni sprawiedliwi na ziemi. Stwórca kazał Noemu zbudować arkę, która pozwoliłaby przeżyć nie tylko ludziom, ale też zwierzętom lądowym, po parze z każdego gatunku. Noe uwierzył w słowa Boga o zbliżającym się kataklizmie. Zaczął budować statek, w którym miały się zmieścić, oprócz ludzi i zwierząt, także zapasy żywności umożliwiające przeżycie.

Kiedy arka była gotowa, Noe wraz z rodziną wprowadził na pokład po parze z każdego gatunku zwierząt zamieszkałych na ziemi. Wtedy Bóg zesłał na ziemię deszcz, który trwał 40 dni. Gdy przestało padać i po wielu tygodniach ziemia wyschła, arka osiadła na górze. Po zejściu na ląd Noe złożył ofiarę w podziękowaniu za uratowanie życia. Na znak przymierza między Bogiem a ludźmi na niebie pojawiła się tęcza. Jahwe obiecał, że już nigdy nie ześle na ziemię potopu, by ukarać ludzkość za grzechy. Z kolei ludzie mieli powstrzymać się od morderstw, niemoralnego życia seksualnego, kradzieży, bluźnierstwa, czczenia fałszywych bogów, spożywania krwi i części żyjącego zwierzęcia, a także ustanowić między sobą sędziów dbających o przestrzeganie praw i wymierzających sprawiedliwość. Jest to tzw. siedem praw Noego.

Bóg, widząc, jak ludzie schodzą na drogę zła i nieprawości, postanowił ich ukarać. Wyjątkiem był Noe i jego najbliższa rodzina, jedyni sprawiedliwi na ziemi. Stwórca kazał Noemu zbudować arkę, która pozwoliłaby przeżyć nie tylko ludziom, ale też zwierzętom lądowym, po parze z każdego gatunku.

I miły Bogu może ulec pokusie…

Po potopie Noe, który był rolnikiem, zajął się m.in. uprawą winorośli. Co więcej, autor biblijny nazywa go również pierwszym człowiekiem, który założył winnicę. W ówczesnym środowisku winnice i wino były bardzo cenione, podobnie jak i w późniejszych czasach w Izraelu. Wino było postrzegane jako dar Boga i znak Jego błogosławieństwa. Posiadanie zaś własnej winnicy i możliwość korzystania z jej owoców było oznaką wyjątkowego dobrobytu. Jednocześnie autorzy biblijni zdawali sobie sprawę z tego, jakie zagrożenia płyną z nadużywania wina. Prorok Ozeasz pisał: „Wino i moszcz odbierają rozum” (4,11). Prorok Izajasz upominał: „Biada tym, którzy rychło wstając rano, szukają sycery, zostają do późna w noc, [bo] wino ich rozgrzewa” (5,11). Noe w wyniku upojenia leżał nagi w swoim namiocie. W takim stanie zobaczył go jeden z jego trzech synów – Cham, o czym niezwłocznie poinformował swoich braci. Noe doświadczył na sobie poniżenia, jakie grozi człowiekowi, który nadużyje wina. Powiązana z pijaństwem Noego nagość jest obrazem największego poniżenia i wstydu. To jedno z najdotkliwszych upokorzeń, jakie może spotkać człowieka.

Powrót do grzechu

fot. unsplash.com

Dlaczego jednak Noe przeklnął Kanaana, syna Chama, skoro to on sam upił się winem? Wydaje się, że upicie się Noego nie zostało tu ocenione jako moralne wykroczenie. Być może potraktowano je jako pierwszy eksperyment z winnicą. A zatem Noe nie mógł jeszcze wiedzieć o odurzających właściwościach wina. Nie znał skutków jego nadużycia. Nadużył zatem wina nieświadomie. Nie ponosił więc winy za swój czyn. Co innego Cham. Winą Chama, skutkującą przekleństwem jego syna Kanaana, było naruszenie tabu w dziedzinie seksualności. W przeciwieństwie do swoich braci Cham nie tylko nie okrył nagiego ojca, ale jeszcze opowiadał o tym, co zobaczył. Największą winą Chama był więc brak szacunku wobec ojca.

Jak widzimy na podstawie powyższego opowiadania, chociaż skutki grzechu zostały zmyte wodami potopu, nie ustała jednak przyczyna grzechu. Człowiek bowiem przejawia skłonności do zła. Po potopie ponownie pojawiały się podziały wśród ludzi i znów dochodziło do naruszenia jedności braterskiej. Dokonywało się to przy całkowitej absencji Boga. Przez ten fakt autor ponownie podkreślił, że przyczyna zła w świecie nie tkwi w niedoskonałości Bożego stworzenia. Ma ona swoje źródło w wolnej woli człowieka i słabości ludzkiej natury.

Droga do wolności

Droga do wolności

Bardzo chciałbym podzielić się moim doświadczeniem z osobami, które mają problemy z alkoholem, są od niego uzależnione, oraz z ich rodzinami, gdyż to one tak naprawdę najbardziej cierpią.

Mikal – między miłością a polityką

Mikal – między miłością a polityką

Mikal, druga córka króla Saula, jest postacią na swój sposób dramatyczną. Z jednej strony, pragnie kochać jak każda młoda kobieta. Równocześnie przez fakt, że jest córką królewską, jej zamążpójście nieuchronnie łączy się z konsekwencjami politycznymi, z którymi musi się zmierzyć.