fot. depositphotos.com

Współczesny obraz Ducha Świętego pochodzi głównie z ksiąg Nowego Testamentu. Jednak nie można powiedzieć, że Stary Testament całkowicie milczy o trzeciej osobie Boskiej. Mentalność autorów oraz troska o czystość monoteizmu sprawiły, że Duch Święty był przedstawiany na różne sposoby oraz określany raczej bezosobowo.

Pośród najczęściej używanych określeń na Ducha w sposób szczególny wyróżnia się słowo ruah. Ten termin na kartach Starego Testamentu można znaleźć aż 389 razy. Słowo ruah znajdujemy już na samym początku Pisma Świętego: „… a Duch (ruah) Boży unosił się nad wodami” (Rdz 1,2). Współczesne polskie tłumaczenie mówi o „Duchu Bożym”, nawiązując do trzeciej osoby Bożej. Jednak z pewnością w zamyśle autora nie było jednoznacznego wskazania na Ducha Świętego. W dosłownym tłumaczeniu słowo to oznacza „wiatr, powiew”. Natomiast w rozumieniu starotestamentalnym ten termin oznacza znak wszechogarniającej obecności Boga. Biorąc to pod uwagę, ruah należy rozumieć jako nawiązanie do tajemniczej Bożej siły, która daje życie. Takie podejście w sposób pośredni mówi nam o osobowym Duchu Świętym.

Późniejsze księgi Starego Testamentu mówią o ruah Jahwe – Duchu Boga. Takie zwroty jak ruah Elohim konkretnie wiążą Boga Jedynego z Jego „tchnieniem”. Takie wyrażenia często są używane w kontekście udzielania ruah wybranym przedstawicielom Izraela w celu pełnienia określonej misji (np. Prorocy) albo całemu ludowi dla pełnienia Jego woli. W tym kontekście Duch Jahwe jest siłą, która przemienia osobowość przyjmującego, a tą siłą, pochodzącą od Boga, jest niewątpliwie Duch Święty.

Fragmentem, który precyzyjniej opisuje działanie Ducha Boga jest urywek proroctwa Izajasza, mówiący o udzieleniu Ducha Mesjaszowi: „I spocznie na Nim Duch Jahwe: Duch mądrości i rozumu, Duch rady i męstwa, Duch wiedzy i bojaźni Jahwe” (Iz 11,2). Dary opisane w Księdze Izajasza są przeznaczone dla Emmanuela, mają dać mu moc dla realizowania królestwa Bożego tu, na ziemi. Trudno nie zauważyć faktu obecności tych darów w życiu współczesnego człowieka. Nie są one przeznaczone jedynie dla Mesjasza. Dary Ducha uzdatniają do życia w obecności Boga każdego człowieka. Mówi o tym inny fragment, zapowiadający wylanie Ducha na całe stworzenie: „I wyleję Ducha mego na wszelkie ciało, a synowie wasi i córki wasze będą prorokować. Starsi wasi będą śnili, a młodzieńcy wasi będą mieli widzenia. Nawet na niewolników i niewolnice wyleję Ducha mojego w owych dniach” (Jl 3,1-2). Czasy, o których mówi prorok Joel, należą do czasów ostatecznych, gdy działanie Ducha będzie jak nigdy obfite. Nastąpiły one z przyjściem Jezusa Chrystusa, który przez swoje wcielenie, mękę i zmartwychwstanie zbawił ludzkość, a na ludzi został „wylany” Duch Święty.

Już od Starego Testamentu rzeczywistość Ducha Świętego wiąże się ze szczególnym kontaktem i przyjęciem mocy Bożej. Współpraca z łaską Pana owocuje życiem w obecności Boga, zdolnością głoszenia i dawania świadectwa własnym życiem.

Trzeba kompromitować zło…

Trzeba kompromitować zło…

Obserwując czasem tych, którzy w sztafecie pokoleń idą za nami, mamy ochotę podwinąć rękawy, zacisnąć pięści i wymierzyć sprawiedliwość. Błędy, grzechy, zło – to wszystko nie może przecież pozostać bezkarne.