Czas na zmiany

fot. unsplash.com

Chyba każdy słyszał powiedzenie: „Lepsze znane piekło niż nieznane niebo”. Zawiera ono prawdę o tym, że człowiek nie lubi żadnych większych modyfikacji w swoim życiu, mimo że – jak mawiał grecki filozof Heraklit z Efezu – jedyną stałą rzeczą jest… zmiana. Niekiedy czynniki zewnętrzne – takie jak śmierć bliskiej osoby, choroba czy zwolnienie z pracy – wymagają od nas życiowej rewolucji. Innym razem musimy dostosować się do zachodzących w naszym otoczeniu przemian związanych chociażby z postępem technologicznym. A czasami po prostu o zmianie w naszym życiu po cichu marzymy – myślimy o tym, że chcielibyśmy schudnąć, rzucić palenie, przeprowadzić się, nauczyć się języka obcego… I bardzo często na planach oraz marzeniach się kończy. Doskonałym tego przykładem są tzw. noworoczne postanowienia, które porzucamy niekiedy już po kilku dniach czy tygodniach.  Dlaczego tak się dzieje?

Niepewność, która przeraża

Po pierwsze, to, co znajome i do czego jesteśmy przyzwyczajeni, daje nam poczucie bezpieczeństwa, spokoju oraz komfortu psychicznego. Natomiast każda nowość jest krokiem w nieznanym kierunku. A co, jeśli będzie gorzej? Jeśli się nie uda? Albo okaże się to zbyt wymagające? Lub sobie nie poradzę? Co inni wtedy sobie o mnie pomyślą? Wejście na drogę jakiejkolwiek metamorfozy wiąże się z niepewnością, lękiem, dyskomfortem, ale także zwątpieniem w słuszność podjętej decyzji czy wrażeniem chaosu. Jest to zupełnie naturalne, bo każdą destabilizację interpretujemy jako potencjalne zagrożenie i reagujemy na nią negatywnymi emocjami oraz oporem.

Po drugie, boimy się wykonać pierwszy krok. Zdarza się, że zupełnie nie wiemy, od czego zacząć. Niekiedy proces zmian wiąże się z dużym wysiłkiem, nakładami finansowymi, które nas przerażają. Wymaga trudu, o którym nie wiemy, czy w ogóle będzie opłacalny i zakończy się sukcesem. Jest to sytuacja, którą można porównać do założenia lokaty długoterminowej bez gwarancji zysku – tego, czy była ona korzystna, dowiemy się dopiero w dłuższej perspektywie. Ta niepewność skutecznie demotywuje i zniechęca wiele osób do podejmowania jakichkolwiek prób zmiany swojego położenia czy realizacji marzeń.

Zmiana wiąże się czasami z poczuciem straty. Jest pożegnaniem z miejscami, osobami, nawykami, utartymi schematami, które dawały poczucie stabilizacji i spokoju. Może to potęgować żal czy smutek.

Oswoić nieznane

Jak zatem sprawić, by zniknął lęk przed zmianami, a droga do nich stała się prostsza?

Zacznij postrzegać zmianę jako szansę – poznania nowych ludzi, ciekawego spędzenia czasu, nabycia nowych umiejętności, zadbania o siebie samego. Każda zmiana to sposobność do rozwoju. Nawet jeśli finalnie nie osiągniemy wyznaczonego celu, prawdopodobnie dużo się dowiemy o samym sobie – co jest dla nas trudne i demotywujące, ile mamy w sobie cierpliwości i samozaparcia, czy i jak potrafimy pokonywać problemy, z którymi się spotykamy. Nauka na błędach również jest cenną lekcją!

fot. unsplash.com

Kiedy chcemy coś zdobyć lub wypracować, często stosowaną techniką jest tzw. wizualizacja, polegająca na wyobrażaniu sobie następującej zmiany i nadchodzącego wraz z nią sukcesu. Możemy myśleć o efekcie końcowym, na jaki czekamy; o korzyściach, jakie osiągniemy; o towarzyszących nam uczuciach. Możemy również przećwiczyć „w głowie” radzenie sobie z potencjalnymi trudnościami. Technika ta pozwala podtrzymać motywację, pomaga pokonać lęk, stres i negatywne nastawienie, a przede wszystkim ułatwia akceptację zachodzących przeobrażeń.  

Daj sobie również czas, uzbrój się w cierpliwość. Spróbuj najpierw rozłożyć na małe kroki cel, który chcesz osiągnąć. Chcesz schudnąć, ale przeraża cię wizja restrykcyjnej diety? Zacznij od wprowadzenia do swojego menu jednego dietetycznego posiłku dziennie. Chciałbyś w końcu znaleźć czas na przeczytanie interesującej cię lektury? Ustal, że będziesz czytał 10 stron każdego dnia. Dbanie o kondycję zacznij od wysiadania z autobusu o jeden przystanek wcześniej – nie musisz od razu kupować karnetu na siłownię.

Warto też otaczać się wspierającymi nas ludźmi. Na etapie zmian na wagę złota są przyjaciele, którzy nas motywują, pocieszają i wspierają, a nie osoby krytykujące i osądzające.

Zacznij postrzegać zmianę jako szansę – poznania nowych ludzi, ciekawego spędzenia czasu, nabycia nowych umiejętności, zadbania o siebie samego. Każda zmiana to sposobność do rozwoju.

Szansa na przemianę życia

Jeszcze jako studentka odbywałam praktyki w ośrodku, który umożliwiał m.in. terapię grupową osobom borykającym się z różnymi trudnościami. Wśród nich była 75-letnia kobieta. Spotkałam ją na ulicy kilka tygodni po zakończeniu terapii. Powitała mnie uśmiechem i słowami: „Wie, pani, co, właśnie zaczęłam nowe życie!”. Scena ta przypomina mi się zawsze, gdy słyszę, że starych drzew się nie przesadza, że jest już za późno albo że nic dobrego mnie już nie czeka. Każdy wiek i każdy dzień jest dobry, by rozpocząć proces zmian i realizacji marzeń. Tylko nasza własna decyzja dzieli nas od – być może – ciekawej życiowej lekcji i przygody, związanej z opuszczeniem swojej strefy komfortu i podjęciem ryzyka zmiany.

Gorzkie skutki sięgania po alkohol…

Gorzkie skutki sięgania po alkohol…

Nikt nie jest wolny od pokus. Wszyscy jesteśmy kuszeniu, a upadek może zdarzyć się każdemu. Przykładem jest chociażby Noe, o którym wiemy, że był człowiekiem prawym i sprawiedliwym. Mimo to w jego życiu miało miejsce wydarzenie, które rzuciło cień na jego dotychczasowe życie i doprowadziło go do upadku. A stało się to za sprawą alkoholu…

Gdy jesteś na głodzie…

Gdy jesteś na głodzie…

W psychologii uzależnienie określamy jako chorobę, która polega na kompulsywnym, czyli przymusowym zażywaniu danej substancji lub wykonywaniu pewnej czynności pomimo występowania negatywnych konsekwencji takiego zachowania.

Noe – nagi i upojony

Noe – nagi i upojony

Burzliwe były początki biblijnego świata. Oto człowiek, który miał się stać zwieńczeniem dzieła stworzenia, okazał się przyczyną zepsucia idealnego świata stworzonego przez Boga: grzech Adama i Ewy, bratobójstwo dokonane przez Kaina na Ablu. Jednak i z tym uporał się Stwórca.