fot. Archiwum prywatne

Gdy wspominamy o wspólnocie Kościoła na ziemi, często mamy na myśli wspólnotę osób świeckich, osoby konsekrowane oraz duchownych. W Polsce zwykle mamy dostęp do księdza, który służy i często animuje życie religijne we wspólnocie parafialnej. Z powodu dość dużego zagęszczenia ludności, parafie nie są rozległe terytorialnie, choć czasem zdarzają się kaplice dojazdowe w ramach jednej parafii.

Zupełnie inaczej sprawa się ma w przypadku wspólnot w Czadzie. Ten kraj, leżący w środkowej Afryce, posiada zaledwie 11 milionów mieszkańców, choć ma powierzchnię dwa razy większą niż Polska. Ludzie zazwyczaj żyją w małych skupiskach porozrzucanych na jego terytorium, co powoduje, że ciężko jest zebrać razem całą parafię nazywaną wspólnotą. Przeciętna parafia obejmuje nawet sto i więcej różnych wiosek, nad którymi trzeba sprawować pieczę. Niestety, nie jest to możliwe, aby jeden kapłan był w stanie odwiedzić wszystkie z nich w jednym miesiącu, a co dopiero w każdą niedzielę, by sprawować świąteczną Eucharystię. Taka sytuacja jest codziennym wyzwaniem dla grupy sercańskich misjonarzy, wśród których znajduje się jeden współbrat z Polski.

W przypadku krajów misyjnych koniecznym rozwiązaniem jest wzmożona posługa świeckich, którzy pełnią ważną rolę w mniejszych zgromadzeniach wiernych.

W przypadku krajów misyjnych koniecznym rozwiązaniem jest wzmożona posługa świeckich, którzy pełnią ważną rolę w mniejszych zgromadzeniach wiernych. Najbardziej znaną nam funkcją jest posługa katechisty, która obejmuje nie tylko nauczanie dzieci o Panu Bogu, ale też przygotowywanie do chrztu świętego, Komunii Świętej czy innych sakramentów. Taka osoba często przewodniczy również uroczystościom pogrzebowym.

Patrząc od strony demograficznej, połowa populacji Czadu to dzieci i młodzież do 14. roku życia, natomiast wiek, w którym ludzie umierają, to średnio około 49 lat. Taki charakter społeczeństwa powoduje, że każda osoba podejmująca się roli katechety ma zawsze pełne ręce roboty w głoszeniu królestwa Bożego. Na szczęście do pomocy mają innych dorosłych, którzy wspierają ich w animowaniu różnych ruchów religijnych oraz w przekazywaniu dzieciom chrześcijańskich wartości.

Tamtejsi ludzie zgodnie twierdzą, że młodzież to skarb, o który trzeba dbać. Niestety, w przypadku wielodzietnych rodzin, rodzice często zajmują się głównie ciężką pracą, aby zapewnić rodzinie pożywienie. Z tego powodu bardzo ważną rolę odgrywają różne grupy młodzieżowe, takie jak ministranci, schole, zespoły taneczne, w których młodzież przekazuje swoją wiarę rówieśnikom czy też pomaga sobie wzajemnie w drobnych rzeczach.

fot. Archiwum prywatne

Taki model wspólnoty sprawia, że kapłan, który rzadko przyjeżdża do większej wspólnoty, zastaje w niej wszystko właściwie przygotowane. Ministranci organizują miejsce, gdzie ma być odprawiona Eucharystia. Schola i lektorzy przygotowują pieśni, które mają wyrazić ich wiarę. Natomiast pozostali wierni, aby podkreślić jedność, zakładają stroje wykonane z podobnego materiału.

Poza językiem, w którym odprawiana jest Msza Święta, warto zauważyć jeszcze dwie rzeczy, które różnią się od naszego sposobu celebrowania Eucharystii. Pierwszą z nich jest procesja wyjścia, która polega na uroczystym wyjściu naprzeciw nadchodzącemu misjonarzowi, aby tym samym wyrazić swoją wdzięczność za jego przybycie. Towarzyszą temu specjalne tańce, a na czele procesji idą ministranci z krzyżem. Drugą znaczącą różnicą jest przygotowanie darów w czasie Eucharystii. Do ołtarza oprócz chleba i wina przynoszone są najmniejsze dzieci i plony ziemi. Jak tłumaczą sami mieszkańcy Czadu, Msza Święta to dziękczynienie, a zatem przynoszą to, za co chcieliby Panu Bogu podziękować. Po kolei każda matka z niemowlakiem podchodzi do księdza i składa na jego ręce niemowlę. Następnie kapłan podnosi niemowlę, dziękuje Bogu za ten dar nowego życia dla wspólnoty i oddaje dziecko matce.

Prostota i wdzięczność za dary, które posiadają, a którymi jednocześnie potrafią się dzielić, wyróżnia Kościół w Czadzie. Zapewne to sprawia, że do tego Kościoła zgłaszają się coraz to nowe osoby, które chcą należeć do wspólnoty Kościoła.

Wymodlić niemożliwe

Wymodlić niemożliwe

Niderlandy to kraj, który jeszcze pół wieku temu wydawał liczne powołania do życia zakonnego i kapłańskiego. Wielu sercanów, którzy stamtąd pochodzili, udawało się na misje we wszystkie zakątki świata. Dzisiaj to do niego przybywają księża z innych państw. Tak jest choćby z trzema kapłanami z naszego Zgromadzenia, wśród których jest również jeden sercanin z Polski.

Anna – ta pełna wdzięczności

Anna – ta pełna wdzięczności

Anna, pierwsza żona Elkany, jest jedną z kobiet stanowiących wzór pobożności i ufności wobec Boga. Chociaż mąż darzył ją miłością, w rzeczywistości była jednak kobietą bardzo nieszczęśliwą. Przyczyną tego stanu stały się niepłodność oraz nieustanne nękanie ze strony drugiej żony Elkany – Peninny.