Taizé – czuwać we wspólnocie miłości

fot. wikimedia.org

„(…) Idź odtąd śladami Chrystusa. Nie troszcz się o dzień jutrzejszy. Szukaj przede wszystkim królestwa Bożego i sprawiedliwości. Nie pamiętaj o sobie, dawaj siebie, a otrzymasz miarę pełną, natłoczoną i opływającą, gdyż taką miarą otrzymasz, jaką sam mierzyłeś. Czy śpisz, czy czuwasz, nocą czy dniem, ziarno kiełkuje i wzrasta, choć nie wiesz, jak to się dzieje”. Słowa te są wypowiadane podczas każdej ceremonii ślubów wieczystych we wspólnocie Taizé. Słowa jakże proste, ale w tym samym czasie trafnie odzwierciedlające sposób życia ponad stu braci, których pod jednym dachem zgromadziła szczera ewangeliczna miłość do Boga i człowieka.

Odczytane wezwanie

Wszystko zaczęło się od młodego i schorowanego Szwajcara Rogera, który w 1940 roku, mając zaledwie 25 lat, postanowił przenieść się do rodzinnego kraju swojej matki – Francji. Miał konkretny cel i ten cel zamierzał zrealizować. Osiedlił się w małej wiosce Taizé, położonej w Burgundii, kupując opuszczony dom i przyległą doń ziemię, aby w przyszłości utworzyć wspólnotę, która w centrum swojego życia umieści dwie podstawowe rzeczywistości ewangeliczne: prostotę i dobroć serca.

Nie pamiętaj o sobie, dawaj siebie, a otrzymasz miarę pełną, natłoczoną i opływającą, gdyż taką miarą otrzymasz, jaką sam mierzyłeś.

Gdy II wojna światowa ogarnęła także Francję, br. Roger otworzył drzwi swoich ubogich posiadłości dla uchodźców uciekających przed wojną, wśród których byli także Żydzi. Środków do utrzymania stale brakowało, lecz brat pokładał nadzieję w Panu, otaczając swoich „gości” czułą i wrażliwą na ich potrzeby opieką. Ze względu na różnorodność przyjmowanych ludzi często modlił się w samotności, aby nie krępować żydów czy agnostyków.

Prawie od razu wokół br. Rogera zaczęła się tworzyć wspólnota ludzi podzielających jego poglądy. Już w 1941 roku dołączyło do niego czterech pierwszych braci, a w 1949 roku siedmiu złożyło wieczysty ślub życia w celibacie, wspólnocie i prostocie. Życie braterskie nie mogłoby się obyć bez konkretnych wskazówek co do sposobu funkcjonowania, więc podczas długich rekolekcji zimą na przełomie 1952/53 roku br. Roger napisał dla współbraci „Istotę pozwalającą na życie we wspólnocie”.

Z biegiem lat liczba braci ciągle wzrastała. Życie jedynie z pracy własnych rąk, szczera prostota serca w codzienności oraz inspirowane ewangeliczną miłością całkowite poświęcenie się najbardziej potrzebującym w różnych zakątkach świata zgromadziły w Taizé ponad stu braci z około dwudziestu pięciu narodowości. Sama wspólnota jest czymś dotąd niespotykanym, gdyż przez to, że istnieje, daje światu niezwykłe świadectwo potężnej mocy miłości, która szczerze wyznawana i praktykowana potrafi zniweczyć wszelkie podziały i nieporozumienia. Dowodem tego jest fakt, że łączy ona w sobie katolików oraz protestantów wywodzących się z rozmaitych wyznań ewangelickich, wśród których był także założyciel br. Roger.

fot. wikimedia.org

Inspiracja dla całego świata

Już od końca lat pięćdziesiątych co tydzień w Taizé gromadzi się młodzież z różnych zakątków świata. Choć dzielą ich często różnice językowe i wyznaniowe, potrafią wspólnie w atmosferze radości przeżywać swoją wiarę, gdyż łączy ich miłość do Chrystusa Zbawiciela. Przybywający biorą udział w modlitewno-refleksyjnych spotkaniach w ramach jednej z pięciu grup: Źródeł wiary, Biblijnej, Pracy, Chóru lubCiszy.

Ten czas spotkania jest częścią czegoś większego – zainicjowanej przez braci z Taizé „Pielgrzymki zaufania przez Ziemię”. Wydarzenie to nie przypomina typowej pielgrzymki i tak właśnie chciał br. Roger. Dla niego było ważne, aby dzieło nie skupiało się wokół wspólnoty, lecz aby uczestnicy, korzystając z doświadczenia miłości, po powrocie nieśli w środowiska swojej codzienności to, co zrozumieli z Ewangelii.

Jednym z najbardziej znaczących etapów „Pielgrzymki” jest pięciodniowe Europejskie Spotkanie Młodych, gromadzące dziesiątki tysięcy młodych ludzi w jednym z europejskich miast w okolicach świąt Bożego Narodzenia. Możliwe, że jest to największe świadectwo chrześcijańskiego ekumenizmu – ruchu zjednoczenia wyznawców Chrystusa, gdyż podczas niecałego tygodnia łączą się we wspólnej modlitwie młodzi przedstawiciele różnych tradycji chrześcijańskich.

„Od czasu mojej młodości nie opuszczała mnie ta intuicja: życie wspólnoty może stać się znakiem, że Bóg jest miłością i tylko miłością. Stopniowo rosła we mnie pewność, że istotne jest stworzenie wspólnoty mężczyzn, gotowych oddać całe swoje życie i dążących do tego, by się rozumieć i zawsze sobie przebaczać, wspólnoty, dla której najważniejsze byłyby dobroć serca i prostota”.

Brat Roger

Sakrament uzdrowienia

Sakrament uzdrowienia

Choroba i cierpienie często niepokoją każdego człowieka. Doświadcza on wówczas swojej niemocy, ograniczeń lub słabości. Bardzo często choroba prowadzi do rozpaczy, zamknięcia się w sobie, a nawet buntu przeciw Bogu.
Rodzina jest dla wszystkich

Rodzina jest dla wszystkich

Każdy z nas pragnie być pełnoprawnym członkiem rodziny, także osoba przewlekle chora, niepełnosprawna, upośledzona. Ma ona swoje miejsce w rodzinie. Powinna być przyjęta z szacunkiem, miłością i ofiarnością.