Święty spowiednik świętej

fot. pl.wikipedia.org

Bóg nigdy nie zostawia swoich dzieci bez pomocy. Udzielając potrzebnych łask, niejednokrotnie posługuje się ludźmi, których posyła po to, aby te łaski jeszcze owocniej przyjąć. Człowiekowi jest wówczas łatwiej odpowiedzieć na rodzące się z nich zobowiązania. Tak też było w przypadku św. Małgorzaty Marii Alacoque, do której Bóg posłał, jak sam o nim powie, „wiernego sługę i doskonałego przyjaciela”, Klaudiusza de la Colombière’a.

Droga powołania

Święty Klaudiusz przyszedł na świat 2 lutego 1641 roku we francuskiej miejscowości Saint-Symphorien d’Ozon. Pochodził z rodziny obdarzonej licznymi powołaniami zakonnymi. Kształcił się w jezuickim kolegium w Lyonie, gdzie odkrył swoje powołanie do kapłaństwa. W wieku 18 lat przyjął habit zakonny, rozpoczynając długą drogę formacji jezuickiej. Studia teologiczne ukończył w Paryżu. Po święceniach kapłańskich powrócił do Lyonu, gdzie została mu powierzona odpowiedzialna funkcja kaznodziei. Cieszył się sławą dobrego mówcy i wychowawcy. Jednocześnie pełnił funkcję spowiednika i ojca duchownego młodzieży oraz wykładowcy retoryki.

Posłany przez Boga

Główną misją przyszłego Świętego stała się posługa przełożonego domu jezuickiego w Paray-le-Monial. Był wówczas także spowiednikiem w pobliskim klasztorze sióstr wizytek, gdzie spotkał się ze św. Małgorzatą Marią Alacoque, mistyczką, która w tym czasie otrzymywała serię objawień dotyczących tajemnicy Boskiego Serca Zbawiciela. Wizytka cierpiała na skutek niewiary, z jaką jej otoczenie podchodziło do objawień, uznawanych za fałszywe i nazbyt śmiałe. Pocieszona przez Pana Jezusa, pewnego razu usłyszała, że wkrótce pozna Jego „wiernego sługę i doskonałego przyjaciela”. Gdy o. Colombière pojawił się po raz pierwszy w klasztorze, siostra usłyszała wewnętrzny głos: „Oto ten, którego ci posyłam”.

„Chciałbym zostać świętym. Musimy być świętymi, aby innych ludzi pociągać do świętości”.

Bezbłędny kierownik

Będąc spowiednikiem i kierownikiem duchowym św. Małgorzaty Marii, zadaniem o. Klaudiusza było zbadanie autentyczności objawień, upewnienie się, że kieruje nią dobry duch, za którym może spokojnie podążać. Wobec tego postanowił poddać ją próbie posłuszeństwa, sprawdzając jednocześnie jej pokorę. Bezbłędnie rozeznał doświadczenia mistyczne św. Małgorzaty Marii, jako pierwszy dając wiarę jej słowom. Po rzetelnym zbadaniu całej sprawy uspokoił pobożną mniszkę i zrehabilitował jej imię wobec przełożonej i pozostałych sióstr. Od tej pory jezuita powoli sam stawał się apostołem kultu Najświętszego Serca Jezusowego i krzewicielem duchowości związanej z wynagradzaniem Bogu za obojętność i niewdzięczność ludzkich serc wobec ogromu miłości i daru zbawienia okupionego śmiercią Chrystusa na krzyżu.

Pragnienie świętości

Skuteczność i umiejętność dobrego rozeznania duchowego przyszły Święty czerpał z bliskiej relacji i żywego doświadczenia Boga w jego życiu. W swoim dzienniku duchowym zanotował: „Chciałbym zostać świętym. Musimy być świętymi, aby innych ludzi pociągać do świętości”. Duchowość o. Klaudiusza uformowana w szkole św. Ignacego Loyoli, założyciela Towarzystwa Jezusowego, charakteryzowała się pragnieniem głębokiej zażyłości z Chrystusem. „Widzę absolutną konieczność, bym należał do Niego”, czytamy w dzienniku o. Klaudiusza. Życie duchowe o. Colombière’a rozwijało się w świetle wynagrodzenia i miłości, tak bardzo akcentowanych w Paray-le-Monial. Jezuita całkowicie poświęcił się Boskiemu Sercu, do tego stopnia, że nawet wśród najcięższych prób pragnął osiągnąć czystą miłość i zbliżyć świat do Boga. Świadomy swojej słabości, powiedział: „Czyń, Panie, we mnie swoją wolę. Do Ciebie należy czynić wszystko, Boskie Serce Jezusa”.

fot. pl.wikipedia.org

Świadectwo życia

Pod koniec września 1676 roku o. Klaudiusz został mianowany kaznodzieją i spowiednikiem na dworze księżnej Yorku, Marii Beatrycze, przyszłej królowej Anglii. Była to okazja do szerzenia nabożeństwa do Najświętszego Serca słowem i piórem. Pod jego wpływem także sama księżna stała się gorącą propagatorką tego kultu. W przyszłości to właśnie ona będzie zabiegać u papieża Innocentego XII o zatwierdzenie wspomnianego nabożeństwa. Ludzie przebywający na dworze byli jednak wrogo nastawieni do katolicyzmu. Nawracając księcia Yorku i kilku anglikanów na katolicyzm, św. Klaudiusz został wtrącony do lochów strasznego więzienia. Po pięciu tygodniach aresztu jego zdrowie zostało do reszty zrujnowane. Wydalony z Anglii, powrócił do Francji, jednak wyczerpany chorobą zmarł w Paray-le-Monial 15 lutego 1682 roku.

Potwierdzenie świętości

Kanonizacja Świętego miała miejsce w 1992 roku. Podczas homilii papież Jan Paweł II powiedział o nim: „Osiąga doskonałą wolność człowieka przyjmującego bez zastrzeżeń wolę Bożą. Powiada: «Moje serce jest wolne»: przyjmuje trudne doświadczenia i ofiary, «pamiętając o tym, że Bóg domaga się ich od nas jedynie ze względu na przyjaźń». Mówi również, że modlitwa jest «jedynym sposobem, by Bóg złączył się z nami, abyśmy mogli czegoś dokonać dla Jego chwały». Owoce i osiągnięcia apostolstwa mniej zależą od osobistych zdolności, a bardziej od wierności woli Bożej oraz przejrzystości i otwarcia się na Jego działanie”.

Ochrzcić wnuka

Ochrzcić wnuka

Czy warto chrzcić dzieci ludzi niewierzących? Czy czasem nie jest to budowanie czegoś, co nie ma stałych fundamentów, próbą rodzenia wiary na terytorium często niereligijnym, sterylnym od kościelnego doświadczenia?