fot. unsplash.com

„Lecz Józef powiedział do nich: «Nie bójcie się. Czyż ja jestem na miejscu Boga? Wy niegdyś knuliście zło przeciwko mnie, Bóg jednak zamierzył to jako dobro, żeby sprawić to, co jest dzisiaj, że przeżył wielki naród»”.

Rdz 50,19-20

Historia Józefa, jednego z synów Jakuba, jest jednym z najbardziej rozbudowanych opowiadań w Księdze Rodzaju. Zajmuje 13 z 50 rodziałów tej księgi. Dlaczego poświęcono tym niezwykle obszernym i wypełnionym emocjami wydarzeniom aż tyle uwagi? Cytat, który czytamy powyżej, zamyka całą historię, a do końca księgi pozostaje tylko sześć wersetów. Zawiera on w sobie nie tylko zwieńczenie opowiadania o Józefie, ale też całej księgi. Co więc się za nim kryje?

Czytając Księgę Rodzaju, nie da się nie zauważyć, jak obficie jest ona wypełniona nadzwyczajnymi interwencjami Boga w historię człowieka. Już od Abrahama Pan powołuje do istnienia swój wybrany naród, wspiera go, oczyszcza i prowadzi. Lecz od 47. rozdziału Bóg niejako znika. Nie przemawia sam, mówią o nim jedynie bohaterzy księgi. Może to sprawiać wrażenie nieobecności Boga, Jego milczenia wobec tak trudnych doświadczeń, które spotkały najpierw Jakuba w obliczu utraty syna, ale też i samego Józefa przez nienawiść, zdradę i cierpienie, na które wcale nie zasłużył.

Aby zrozumieć sens „milczenia” Boga, warto dokładniej przyjrzeć się figurom Jakuba i jego syna Józefa. Możemy dostrzec w nich pewne podobieństwa, przez które są oni złączeni z Bogiem Ojcem i Jezusem Chrystusem. Cała historia tych dwóch osób obfituje w paralele odnoszące się do historii Syna Bożego. Jakub kochał syna miłością szczególną – Bóg kocha swojego Syna niezmiernie. Chrystus zostaje posłany do ludzi przez Ojca – Jakub posyła Józefa do braci. Zdradzony przez najbliższą rodzinę Józef przypomina o niechęci do Jezusa, którą okazał mu ukochany naród. Nienawiść braci do Józefa także jest podobna do nienawiści, którą odczuwał Chrystus ze strony Izraelitów za to, że ukazał się jako wyższy od nich. Trzy lata spędzone przez Józefa w więzieniu kojarzą się z trzema dniami spędzonymi przez Jezusa w grobie. Wybawienie z lochów i wywyższenie Józefa to obraz zmartwychwstania Syna Bożego. Zboże, które Józef daje braciom, oraz zwrócone za nie pieniądze są obrazem darmo danej łaski, która pochodzi z ofiary Chrystusa. Wreszcie odzyskanie przez Jakuba swego syna to praobraz wniebowstąpienia i „zjednoczenia się” Syna i Ojca.

Tak ścisłe powiązania wskazują na szczególny udział Boga w historii Izraela. W ten sam sposób, w jaki Pan był obecny w posłannictwie Jezusa Chrystusa, jest też obecny i w dziejach Józefa. To droga dyskrecji. Droga Boga, który niezauważalnie kroczy obok cierpiącego człowieka i wykorzystuje nawet najpoważniejsze błędy ludzi, aby je przemienić w część swojego planu. Nie jest to jednak plan bezbolesnego życia tu na ziemi. Nie tak patrzy człowiek, jak patrzy Bóg. Zbawienie w wieczności – to jest dzieło, którego Bóg dokonał dyskretnie w dziejach Jezusa Chrystusa. Zbawienie narodu – oto dzieło, którego Bóg dokonał, „milcząc” w dziejach Józefa.

Słowo w temacie

Słowo w temacie

„Noe był rolnikiem i on to pierwszy zasadził winnicę. Gdy potem napił się wina, odurzył się [nim] i leżał nagi w swym namiocie. Cham, ojciec Kanaana, ujrzawszy nagość swego ojca, powiedział o tym dwu swym braciom, którzy byli poza namiotem”.
Rdz 9,20-22

Słowo w temacie

Słowo w temacie

„Wrócił Dawid, aby wnieść błogosławieństwo do swego domu. Wyszła ku niemu Mikal, córka Saula, i powiedziała: «O, jak to wsławił się dzisiaj król izraelski, który się obnażył na oczach niewolnic sług swoich, tak jak się pokazać może ktoś niepoważny»”.
2 Sm 6,20

Noe – nagi i upojony

Noe – nagi i upojony

Burzliwe były początki biblijnego świata. Oto człowiek, który miał się stać zwieńczeniem dzieła stworzenia, okazał się przyczyną zepsucia idealnego świata stworzonego przez Boga: grzech Adama i Ewy, bratobójstwo dokonane przez Kaina na Ablu. Jednak i z tym uporał się Stwórca.