fot. unsplash.com

„Izraelici [znów] czynili to, co złe w oczach Pana, i Pan wydał ich na siedem lat w ręce Madianitów”.
Sdz 6,1

Powyższe słowa, otwierające opowiadanie o Gedeonie – jednej z najwybitniejszych postaci historii Izraela w okresie tzw. sędziów – zwięźle ilustrują bieg wydarzeń, które nieustannie się powtarzały. Świeżo po wędrówce z Egiptu i doświadczeniu mocy oraz dobroci Boga naród znów i znów odstępuje od Tego, któremu zawdzięcza tak swoje ocalenie, jak i dobrobyt. Sędziowie – powoływani przez Boga charyzmatyczni przywódcy narodu – pełnili wyzwolicielską misję, gdy wskutek stałych odstępstw i zdrad Jahwe cofał swoje błogosławieństwo, obiecane na górze Synaj, aby przez kolejne doświadczenia Izrael powracał do wierności zawartemu z Bogiem przymierzu. W tym sensie Księga Sędziów odzwierciedla myślenie ludzi tamtej epoki: każde cierpienie i niepowodzenie mają swoje źródło w niewierności człowieka. Starożytni Izraelici upatrywali w takim biegu wydarzeń „Bożą pedagogię” – pewien sposób wychowywania narodu do zachowania wierności, aby Izrael nie zatracił swojej tożsamości duchowej i narodowej. W tym kontekście jeszcze mocniej rozbrzmiewa przysięga Izraelitów, złożona Bogu pod górą Synaj: „Uczynimy wszystko, co Pan nakazał” (Wj 19,8). Następujące po tej przysiędze cuda i podbój Ziemi Obiecanej są odzwierciedleniem skutecznej współpracy Boga i Izraela, natomiast dzieje Księgi Sędziów przedstawiają następstwa dla narodu, gdy ta współpraca zostaje zaprzepaszczona. Takie spojrzenie pozwala przeprowadzić paralelę – zerwanie przymierza jest odwróceniem tego, co się dokonało w czasach wędrówki z Egiptu pod przewodnictwem Mojżesza: otrzymana ziemia zostaje zabrana, obfite plony rozgrabione, a dach nad głową zmienia się w zimno jaskini, gdzie Izraelici muszą się kryć przez najeźdźcami (por. Sdz 6,2-5).

Gedeon, któremu księga poświęca najwięcej uwagi, w tym sensie staje się nowym Mojżeszem. Bóg dopuszcza ciężkie doświadczenia, ale także jednocześnie nie odtrąca narodu, słyszy jego wołanie, choć jest ono zanoszone jedynie z przyziemnych pobudek – chęci pozbawienia siebie cierpienia (por. 6,6). Podobnie jak Mojżesz, Gedeon wątpi i potrzebuje znaków od Pana (por. 6,17-21), a cud oddzielenia rosy od runa (por. 6,36-40) przypomina spektakularne rozdzielenie wód Morza Czerwonego. Niszczenie pogańskich kultów (por. 6,25-32) także przywołuje początki historii narodu – wytępienie wszystkich pogańskich wierzeń w Ziemi Obiecanej. W końcu zwycięstwo nad potęgą Madianitów, których liczbę autor oddaje przez porównanie ich do szarańczy (por. 6,5b), zostaje odniesione przez małą garstkę żołnierzy (por. 7,6-7).

Wszystkie cierpienia i nieszczęścia spadające na Izraela są przedstawione jako dopuszczone przez Boga, aby Izrael się opamiętał. Jednak, paradoksalnie, w najtrudniejszym doświadczeniu Bóg okazuje się najbardziej bliski swojemu ludowi – wkłada swoją moc w ręce człowieka, aby wybawił lud z cierpienia. W tym sensie postać Gedeona staje się tym, co odzwierciedla samą istotę relacji Boga do człowieka, a jest to miłość bezwarunkowa.

Błogosławieni cisi

Błogosławieni cisi

W dzisiejszej katechezie napotykamy trzecie z ośmiu błogosławieństw z Ewangelii św. Mateusza: „Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię” (5,5). Używany tutaj termin „cisi” dosłownie oznacza „słodki, grzeczny, łagodny, wolny od przemocy”.

Gedeon jako mistrz zawierzenia

Gedeon jako mistrz zawierzenia

Opowiadania o bohaterskich czynach takich postaci jak Gedeon stawiają sobie za cel ukazanie reakcji Boga na postępowanie Izraela. Za każdym razem, gdy naród wybrany odwraca się od Boga i oddaje cześć bożkom lub zawiera sojusze z obcymi narodami, spotyka go kara.