fot. Archiwum

13 maja 2020 roku będziemy obchodzić setną rocznicę kanonizacji św. Małgorzaty Marii Alacoque – patronki wielu parafii oraz rodzin zakonnych, w tym Zgromadzenia Księży Najświętszego Serca Jezusowego. To właśnie jej objawiał się Zbawiciel w Paray-le-Monial niespełna trzy i pół wieku temu, wybierając ją na apostołkę kultu swego Serca. Dzięki skromnej siostrze nabożeństwo to rozpowszechniło się na cały świat, a ludzkość poznała prawdę o wielkim skarbcu Bożej Miłości.

Zapewne w niejednym naszym domu wisi obraz Pana Jezusa z płonącym Sercem, otoczonym koroną cierniową. Wizerunek ten zawdzięczamy właśnie kultowi Najświętszego Serca Zbawiciela, rozpowszechnionemu przez francuską wizytkę, żyjącą w XVII wieku. Objawieniom w Paray-le-Monial zawdzięczamy także uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa, przypadającą w liturgii Kościoła na piątek po oktawie Bożego Ciała, rozpowszechnione zwłaszcza w czerwcu nabożeństwo do Najświętszego Serca Pana Jezusa, a także praktykę dziewięciu pierwszych piątków miesiąca. To właśnie św. Małgorzacie Marii Pan Jezus powierzył „gwarancję” zbawienia: „Przystępującym przez dziewięć pierwszych piątków miesiąca do Komunii Świętej dam łaskę pokuty ostatecznej, że nie umrą w stanie niełaski ani bez sakramentów świętych, a to Serce moje stanie się dla nich ucieczką w godzinę śmierci”.

Miłość i cierpienie

Trzeba pamiętać, że te wszystkie owoce Bożej łaski i nieograniczonego miłosierdzia poprzedzone były ogromnym cierpieniem i samozaparciem mistyczki. Dzisiaj połączenie miłości i cierpienia może się wydawać dla nas niezrozumiałym. Zastanawiając się jednak nad tym chwilę, możemy dostrzec, że i w naszym codziennym życiu miłość wymaga ofiary. Widzimy to choćby u rodziców kochających swoje dzieci, gotowych poświęcić wszystko dla ich dobra. Szczytem takiego połączenia jest postawa samego Chrystusa idącego na krzyż z miłości do nas wszystkich.

Odkupiciel pragnął, by często przystępować do Komunii Świętej, zwłaszcza w pierwsze piątki miesiąca.

Wyboistą drogę do świętości przebyła także św. Małgorzata Maria Alacoque. Jako około 5-letnia dziewczynka, uczestnicząc we Mszy Świętej, podczas podniesienia, złożyła ślub czystości, choć jak wspominała po latach, wtedy jeszcze nie rozumiała tego czynu. Z jej Pamiętnika duchowego wiemy, że darzyła szczególną czcią Najświętszą Maryję Pannę, do której zwracała się we wszystkich potrzebach. Po stracie ojca, w wieku ośmiu lat została umieszczona na pensji u sióstr klarysek z Charolles. Tam też zapadła na nieuleczalną chorobę, z której po czterech latach została uzdrowiona przez Matkę Bożą. Nie zważając na sprzeciwy i intrygi ze strony najbliższych, w wieku 24 lat wstąpiła do Zakonu Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny, gdzie doświadczała przez lata wyjątkowej zażyłości z Chrystusem. Życie w klasztorze nie było dla niej usłane różami. Sama wspomina, że była całkowicie pogrążona cierpieniami, ale znajdowała w nich niezakłócony pokój, akceptując swój krzyż. Swoją ucieczkę widziała jedynie w Bogu, pogodnie przyjmując na siebie wszystkie zniewagi i upokorzenia.

Obietnice dla czcicieli Najświętszego Serca

W wielu objawieniach Pan Jezus przedstawiał jej swe Serce kochające ludzi i spragnione ich miłości. „Moje Boskie Serce (…) jest tak rozpalone miłością do ludzi, a w szczególności do ciebie, że już nie może dłużej tłumić w sobie płomieni tej palącej miłości. Ono chce ją rozlać za twoim pośrednictwem i objawić je ludziom, by ich ubogacić kosztownymi darami”. Za jej pośrednictwem czcicielom swojego Serca złożył dwanaście obietnic: „Dam każdemu wszystkie łaski potrzebne w jego stanie; sprawię pokój w ich rodzinach; będę ich pocieszał w strapieniach; będę bezpieczną ucieczką za życia i przy śmierci; wyleję obfite błogosławieństwa na wszystkie ich przedsięwzięcia; grzesznicy znajdą w mym Sercu źródło nieskończonego miłosierdzia; dusze oziębłe staną się gorliwymi; dusze gorliwe dojdą szybko do wysokiej doskonałości; błogosławić będę domy, gdzie obraz mego Serca będzie wystawiony i czczony; kapłanom dam moc kruszenia serc najzatwardzialszych; imiona szerzycieli tego nabożeństwa będą zapisane w mym Sercu oraz, wspomnianą już, łaskę wytrwałości w dobrym i szczęśliwej śmierci, jeśli przystąpią do Komunii Świętej w dziewięć kolejnych pierwszych piątków miesiąca”.

Komunia Święta wynagradzająca

Odkupiciel pragnął, by często przystępować do Komunii Świętej, zwłaszcza w pierwsze piątki miesiąca. W każdą noc z czwartku na piątek, między godziną 23.00 a 24.00, zalecał św. Małgorzacie uczestniczyć w Jego konaniu w Ogrójcu. „Będziesz wzywała miłosierdzia Bożego dla uproszenia przebaczenia grzesznikom i będziesz starała się osłodzić Mi trochę gorycz, jakiej doznałem (…). Oto Serce, które tak bardzo ludzi umiłowało, a w zamian za to otrzymuje wzgardę i zapomnienie. Ty przynajmniej staraj się mi zadośćuczynić (…) za ich niewdzięczność”.

fot. Archiwum

Święta Małgorzata Maria Alacoque chętnie i z oddaniem stosowała się do słów Zbawiciela, z radością przyjmując swoje codzienne krzyże, dlatego też od samego początku jest patronką Zgromadzenia Księży Najświętszego Serca Jezusowego oraz wielu innych zgromadzeń zakonnych na świecie.

„Dlaczego tak się dręczysz? Czyń, co w twojej mocy, gdyby na końcu jeszcze czegoś brakowało, ja to uzupełnię. W sakramencie pokuty i pojednania oczekuję jedynie na pokorne i skruszone serce, które ma szczerą wolę nieobrażania Mnie więcej, a oskarża się bez ukrywania czegokolwiek. W takim przypadku natychmiast udzielam przebaczenia i dusza staje się czysta”.

Z objawień Pana Jezusa św. Małgorzacie Marii Alacoque

Kocha i już!

Kocha i już!

Największą super mocą Boga, w moim rozumieniu, wcale nie jest zdolność uzdrawiania, także i dzisiaj, ani moc sprawcza czynienia cudów. Jego super mocą jest miłość. I to wcale nie za coś, ale pomimo braku tego czegoś.