Proszę, prowadź mnie, Panie,
Bez Ciebie życie ucieka…
Cokolwiek się stanie,
Nie będę narzekać.

Bądź przy mnie, gdy grzeszę,
Niech będą mi winy odpuszczone,
Wtedy się, Boże, ucieszę,
A dni nie będą stracone.

Klękam przed tabernakulum,
Gdzie Ty w opłatku białym,
Dniem i nocą w każdej świątyni
Ofiarowujesz swe Ciało wytrwałym.

Bo trwać przy Tobie to radość,
To szczęście i cel dobrze nam znany,
Że łączy nas prawdziwa miłość
Przez Twoje święte rany.

Największy skarb

Największy skarb

Obdarzał mnie wciąż miłością,
Kochał, oblicze pogodne miał,
A każdy dzień był Jemu radością.
Ja właśnie o takich dniach śnię,
Które są wypełnione dobrocią Twą.