Pierwszopiątkowa wizyta

fot. cathopic.com

„Gdzie ty pójdziesz, tam ja pójdę, gdzie ty zamieszkasz, tam ja zamieszkam, twój naród będzie moim narodem, a twój Bóg będzie moim Bogiem. Gdzie ty umrzesz, tam ja umrę i tam będę pogrzebana” (Rt 1,16-17). Tymi słowami Rut – nasza biblijna bohaterka – okazała swojej teściowej Noemi niesamowitą lojalność. Wiedząc, że życie w Izraelu nie będzie dla niej – jako samotnej Moabitki – łatwe, mimo to nie powróciła w swoje ojczyste strony. Pozostała ze swoją teściową do końca. Konsekwencją tego wyboru było jednak obfite Boże błogosławieństwo. Ku radości Noemi Rut poślubiła Booza i doczekała się potomstwa. Historia Rut pokazuje, że Bóg przychodzi do człowieka ze swoją miłością i prowadzi go do szczęścia. Lecz w swojej Opatrzności dokonuje tego, splatając ze sobą okoliczności i decyzje ludzkie. Odwaga Rut, a także hojność i uczciwość Booza zostały przez Boga wykorzystane w Jego planie miłości. W ten sposób Boża wola i ludzkie decyzje mogą ze sobą współgrać, prowadząc człowieka do szczęścia.

Obecność Chrystusa w Eucharystii

Również dzisiaj Bóg pragnie towarzyszyć swoim dzieciom do końca w ich życiowej wędrówce do nieba. Jednak do tego planu miłości pragnie włączyć swoich wybranych, którzy będą z Nim współpracować w dziele zbawienia. Jedną z takich form jest pierwszopiątkowa wizyta duszpasterska u chorych. Ludzie będący w podeszłym wieku i cierpiący są podmiotem szczególnej troski Kościoła. Poprzez swoje cierpienie złączone z cierpieniem Jezusa są najbliżsi Chrystusowi, gdyż odzwierciedlają Jego ofiarę krzyżową. W ten sposób mogą najowocniej przyczyniać się do zbawienia świata. Jednak na tej drodze potrzebują od Boga umocnienia. Pan tak prowadzi każdego z nas, abyśmy otrzymali przygotowanie do zjednoczenia się z Nim w wieczności. Żyjąc, jeszcze na świecie możemy spotykać się z Chrystusem na modlitwie, w medytacji nad Jego życiem, Jego słowem… Jednak znakiem najbardziej wymownym jest obecność Chrystusa w Eucharystii. W Komunii Świętej następuje spotkanie duszy z Bogiem żywym, choć ukrytym. Dlatego kapłani pragną przynosić do domów ludzi cierpiących samego Chrystusa.

W Komunii Świętej następuje spotkanie duszy z Bogiem żywym, choć ukrytym. Dlatego kapłani pragną przynosić do domów ludzi cierpiących samego Chrystusa.

Przychodzi do naszych domów

Chrystus przychodzący do naszych domów za pośrednictwem kapłana jest ogromną łaską. Bóg, nasz Stwórca, przed którym całe niebo powtarza nieustannie: „Święty, Święty, Święty”, przychodzi do naszych domów, aby nam błogosławić i nas umacniać. Dzieje się tak, gdyż każda Komunia Święta ściślej wiąże nas z Chrystusem, czyni z nas żywą część Jego ciała, odnawia łaski, które otrzymaliśmy na chrzcie i przy bierzmowaniu, jak również sprawia, że stajemy się mocniejsi w walce z grzechem. Zatem Jego obecność w naszych sercach staje się źródłem naszego z Nim zjednoczenia i w końcu zbawienia.

By wynagrodzić

Komunia Święta jest zjednoczeniem w Miłości. Każdy z nas jest zrodzony z Miłości, ponieważ Bóg jest miłością. Miłość z kolei pragnie się dawać drugiemu i go uszczęśliwiać. Dlatego Bóg pragnie się dzielić z nami swoją miłością. Jak wielką niewdzięczność okazują ci, którzy ten dar odrzucają, wybierając grzech. Napawają oni Serce Jezusa bólem. Wynika on z widoku swoich dzieci, które zamiast iść drogą miłości, marnują życie i idą drogą do zguby. Taką miłość może odrzucić tylko wolny w swojej decyzji człowiek, który nie poznał w pełni, nie doświadczył ogromu miłości i szczęśliwości życia w Bogu. Dlatego pierwszy piątek miesiąca staje się również okazją, aby w duchu miłości wynagrodzić Jezusowi za swoje grzechy i za grzechy tych, którzy Go odrzucają.

By porozmawiać

Wizyta kapłana w domu chorego staje się również okazją do rozmowy. Nieraz cierpiący noszą w sobie różnego rodzaju troski i niepokoje. Czasem wiążą się one z nadchodzącym rozstaniem z rodziną, odejściem z tego świata lub z poczuciem bycia nikomu niepotrzebnym. Te wszystkie projekcje obciążają człowieka i kradną z jego serca radość. Dlatego kapłan przychodzący do chorego z Chrystusem, przybywa również ze swoim pokrzepiającym i przywracającym radość słowem.

fot. cathopic.com

By uszczęśliwiać

Kapłan przynoszący do chorych Komunię Świętą jest jak nasza biblijna bohaterka Rut. Nie pozostawia cierpiących samych i bez pomocy, lecz pragnie im towarzyszyć. Konsekwencją decyzji Rut było doświadczenie obfitego Bożego błogosławieństwa, co ostatecznie również uszczęśliwiło Noemi. Podobnie kapłan przychodzący z Komunią Świętą do chorych staje się Bożym narzędziem uszczęśliwiającym i przynoszącym Boże błogosławieństwo tym, którym służy. Chciejmy zatem doceniać w naszym życiu wielki dar Eucharystii i korzystajmy z niego. Zachętą i wzorem w tym pragnieniu niech będą dla nas słowa św. Faustyny, która w swoim Dzienniczku napisała: „Najuroczystsza chwila w życiu moim to chwila, w której przyjmuję Komunię Świętą. Do każdej Komunii Świętej tęsknię i za każdą Komunię Świętą dziękuję z całego serca Trójcy Przenajświętszej” (Dz. 1804).

Wiara w życiu seniora

Wiara w życiu seniora

Badania prowadzone na gruncie psychologii i socjologii pokazują, że seniorzy są najbardziej religijną grupą wiekową. Ponadto osoby starsze częściej niż młodsze podkreślają, że wiara i religijność odgrywają w ich życiu ogromną rolę.

Gedeon jako mistrz zawierzenia

Gedeon jako mistrz zawierzenia

Opowiadania o bohaterskich czynach takich postaci jak Gedeon stawiają sobie za cel ukazanie reakcji Boga na postępowanie Izraela. Za każdym razem, gdy naród wybrany odwraca się od Boga i oddaje cześć bożkom lub zawiera sojusze z obcymi narodami, spotyka go kara.