Jeżeli zechcesz, Chryste

Twoja wola Boża
Niechaj się spełnia.
Ty jeden możesz
Nadzieją wypełnić
Mą skrępowaną duszę.

I cześć oddaję Pani
Na błękitnym tle,
W wieńcu z gwiazd dwunastu,
Na witraża szkle,
Tam, gdzie budzą mnie
Promienie świetliste.

I tańczę, i śpiewam,
Spoglądam w niebo
Czyste, przejrzyste.
Ja tam ujrzę Ciebie,
Jeżeli zechcesz, Chryste.

Nacieszyć się pragnę
Bliskością Twoją,
Wzmocnić potęgą…
Bo Tyś mi ostoją
Tak do serca przyległą.

Trzeba kompromitować zło…

Trzeba kompromitować zło…

Obserwując czasem tych, którzy w sztafecie pokoleń idą za nami, mamy ochotę podwinąć rękawy, zacisnąć pięści i wymierzyć sprawiedliwość. Błędy, grzechy, zło – to wszystko nie może przecież pozostać bezkarne.